czwartek, 1 listopada 2012

konik

Konik to ukochane zwierzątko Mikołajka. Przytulanka. Ma ogonek, kopytka i grzywę. Był zszywany jakieś sto razy. Nie mam jasności, czy Panie w przedszkolu dały Mikołajkowi jako pracę manualną do zrobienia właśnie konika, czy sam wybrał, jakie to ma być zwierzątko. Od której strony na to nie patrzeć, oto konik... Niestety grawitacja i ogrzewanie zrobiły swoje i dziś konik jest już tylko kupką kasztanów i plasteliny :(



5 komentarzy:

  1. najważniejsze, że zdążyliscie utrwalić konika na zdjęciu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, rozsypal sie tego samego dnia, bidulek...

      Usuń
  2. Piękny:))))))))
    a jak tam zdrowie? dalej kichacie i kaszlecie?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...